|
Witam, szukam osoby ktora pomoglaby mi (o ile jest to mozliwe w swietle prawa) w odzyskaniu zaleglych alimentow od ojca. Sprawa wyglada nastepujaco: Moj ojciec z moja mama nigdy nie zawarli zadnego zwiazku. Jak zaszla w ciaze "umyl raczki", bylo to w 1982r. Na drodze sadowej moja mama uzyskala alimenty a ja zostalem uznany dokumentem prawnym przez ojca jako jego syn. Chcialbym zaznaczyc rowniez ze alimenty byly jedynym sladem na to ze mam ojca, nigdy go nie widzialem.W 2003 r moja mama zachorowala, a w maju 2006 zmarla (do tej pory ojciec placil alimenty regularnie). Po smierci mamy wplaty z alimentow ustaly. Mialem wtedy 24 lata nie pracowalem, studiowalem na Politechnice na co rowniez mam dokumenty. Probowalem skontaktowac sie z ojcem (wyslalem list na adres zamieszkania, ktory po jakichs paru miesiacach poczta odeslala-list ten rowniez posiadam). Nie wiedzialem co zrobic kto mi powiedzial ze ojciec zmarl, miesiace mijaly. Troche ponad rok temu natrafilem na jego nowy adres zamieszkania. Skontaktowalem sie z nim telefonicznie, jego reakcja byla w miare oczywista, "ze nie zaplaci ze obowiazek mial placic jedynie do osiagniecia prze ze mnie pelnoletnoci". I wlasnie tu chcialbym sie poradzic czy za okres 8.2006-8.2007 moge jeszcze roszczyc o wyplate alimentow czy nie (jestem z listopada 82, studiowalem w tamtym okresie i nie pracowalem a generalnie bylem w innym swiecie po chorobie i smierci mamy)
Jesli w swietle prawa moge rozczyc o zwrot alimentow i przeczyta to osoba chetna sie tego podjac, bardzo prosze o kontakt 516966276. Moge zaplacic 10% od uzyskanej kwoty. A jesli juz jepo przyslowiowych ptakach, to proilbym zeby jakas zyczliwa osoba mnie w tym temacie uwiadomila o tym.
Edytowany przez: klndzadza, w: 2010/03/25 23:11
|