|
witamy wszystkich.gdzie sie mamy zglosic?ta sprawa jest dosc skomplikowana,sami sie w niej gubimy.a wiec tak... moja byla zona zlozyla wniosek o dobrowolne podniesienie alimentow z 300zl. na 700zl.swoj wniosek mozywowala tym,ze jest w grecji i nie stac jej na utrzymanie syna.probowalem z nia rozmawiac na temat syna,ale ona zawsze twierdzi,ze nie mamy o czym ze soba rozmawiac.prosilem by zalozyla w grecji konto,przelewy kosztowaly by centy,a tak musze placic za kazdym razem 26€.tylko do tego potrzebny jest meldunek,a ona go w grecji nie ma.jest tam na czarno.alimenty musze slac na adres poczty w grecji.oboje maja meldunek w polsce.syna wywiozla bez mojej zgody.nie wiem jak wyglada zycie mojego syna.podobno chodzi tam do szkoly.matka jego pracuje do pozna w knajpie,a co on robi w tym czasie?mieszkam obecnie w niemczech z nazeczona.sam musze na wszystko zarobic,ola jest w dziewiatym miesiacu ciazy.a jak sami wiecie zycie w niemczech tez kosztuje.moja byla mysli,ze tu za nic sie nie placi,wszystko jest za darmo.kiedy syn przylatuje do nas na wakacje,to calkowity koszt przelotu ja ponosze.jego matka twierdzi,ze jak chce sie widywac z synem to musze placic.sami widzicie,ze to dosc skomplikowana sprawa.prosimy,pomozcie nam,doradzcie cos.pozdrawiamy.
|