Forum eprawnicy
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
Beznadziejna sytuacja (1 wejść)
Idź na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Beznadziejna sytuacja
#559
selene (Użytkownik)
Posty: 1
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Beznadziejna sytuacja 2009/10/05 22:21 Oklaski: 0  
Moje problemy finansowe trwaja kilka lat.Prowadzilismy w jednej rodzinie kazdy z osobna 3 firmy.Firma meza / zmarl 15.03.09 / zajmowala sie sprzedaza hurtowa.Moja firma do typowa sprzedaz detaliczna.Natomiast syn mial dzialalnosc handlowo-gastronomiczna.Mąż od 1996 posiadal kredyt obrotowy w PEKAO S.A ktory stopniowo wraz z rozwojem firmy byl powiekszany.Koncowa kwota opiewala na 200 tys.zl.Poreczycielem tego kredytu bylam ja jako zona do kwoty 130 tys zl natomiast syn byl poreczycielem majatkowym do kwoty 130 tys.zl.Kiedy firma meza /2004 r/ upadla zażądano splaty kredytu.Bylo to niemozliwe.Wowczas mąż zabezpieczyl bank cesja tzn dochodem z firmy Raben za wynajm magazynow / 12 tys miesiecznie/.Wierzyciele u ktorych maz byl zadluzony wystapili do sadow.W wyniku tego /na podstawie wyrokow/ komornik przejal w 2004 comiesieczne wplywy.Do chwili obecnej kwota przejetych przez komornika dochodow z czynszu wynosi ok.600 tys zl.
Komornik oglosil licytacje nieruchomosci /domu / na dzien 2.04.09
Nagla smierc meza spowodowala odwolanie licytacji.

Moja firma legla rowniez w gruzach.Majac tak powazne problemy finansowe w poczatkowej fazie /ok.2 lat / zobowiazania splacalam sama.Kondycyjnie /finansowo/ bylo to ponad moje mozliwosci finansowe.
W dn.15.09.08 zostalam pozbawiona wolnosci i osadzono mnie w areszcie sledczym az do 18.09.09
O wyroku zaocznym nie bylo mi nic wiadomo.Wyrok wydano na mnie za uporczywe niesplacanie zaleglych skladek ZUS, chociaz zaleglosci byly splacane systematycznie z mojej renty wypadkowe i sa splacane nadal.
Bedac osadzona w areszcie w m-cu lipcu wystapilam do Ministra Sprawiedliwosci ze skarga dotyczaca calej mojej historii.Obecnie trwa kontrola u komornika i w sadzie gdzie wydano na mnie nieludzki wyrok.
Ze wzgledu na smierc meza / guz mozgu/ w dn4.09.09 na terenie aresztu wobec notariusza zlozylam oswiadczenie o przyjeciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza.Nie do konca jestem przekonana czy zrobilam to prawidlowo.Wzielam pod uwage podejmujac taka decyzje ze jezeli odrzuce spadek to zostane z niczym.
W wielkim skrocie staralam sie przedstawic cala sytuacje,ktora mnie przerosla.
Zdaje sobie sprawe ze sytuacja jest bardzo skomplikowana ale szukam madrego wyjscia z calej tej sytuacji.
Sama sobie z tym ciezarem problemow nie poradze,
Czy moge skorzystac z Panstwa pomocy?
Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji?
Bardzo prosze o ustosunkowanie sie do mojej sprawy
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Idź do góry Odpowiedz
Pobierz nagłówki ostatnich postów.